Otwiera się w nowej karcie

Martwy ciąg rwaniowy: Co daje szeroki chwyt i jak go wykonać?

https://youtube.com/shorts/ohp_eanfKME?feature=share

Wygląda jak klasyczny martwy ciąg z szerzej rozstawionymi dłońmi, a zmienia się w nim znacznie więcej, niż widać na pierwszy rzut oka.

Newsletter

Nowe materiały prosto na maila

Raz w tygodniu wysyłam filmy i konkrety o treningu i diecie. Bez spamu, wypisujesz się jednym kliknięciem.

Zapisuję się i zgadzam się na otrzymywanie wiadomości. Mogę się wypisać w każdej chwili.

Poniżej wyjaśniam, co realnie daje martwy ciąg rwaniowy, jak go wykonać, i prostuję popularne uzasadnienie, które brzmi przekonująco, ale się nie broni.

Policz to sam Kalkulator kalorii i makroskładników Pięć wzorów przemiany materii, aktywność liczona także z kroków. Wynik razem z rozbiciem na białko, tłuszcze i węglowodany. Dwie minuty, za darmo. Oblicz

Czym się różni

Jedną rzeczą: szerokością chwytu. Dłonie lądują blisko tulei gryfu, zwykle na zewnętrznych pierścieniach albo poza nimi. To wariant zapożyczony z dwuboju olimpijskiego, gdzie służy jako ćwiczenie pomocnicze do rwania.

Co z tego wynika mechanicznie:

  • Niższa pozycja startowa. Żeby sięgnąć do gryfu przy tak szerokim chwycie, trzeba zejść wyraźnie niżej.
  • Większe pochylenie tułowia w dolnej pozycji.
  • Dłuższa droga sztangi, czyli większy zakres ruchu.
  • Mniejszy ciężar, zwykle o jedną czwartą do jednej trzeciej mniej niż w wersji klasycznej.

Co realnie daje

zaangażowanie mieśni w martwym ciągu rwaniowym i klasycznym

Tu warto sprostować popularne uzasadnienie, bo brzmi przekonująco, a nie wytrzymuje sprawdzenia.

Popularna teza: szeroki chwyt zmusza najszerszy grzbietu i czworoboczny do potężnej pracy izometrycznej, utrzymującej sztangę blisko ciała, i to ta praca buduje grubość pleców.

Problem: praca izometryczna, przy której mięsień nie zmienia długości, jest słabym bodźcem do wzrostu. Przyrosty masy budują powtórzenia z ruchem w pełnym zakresie, a nie utrzymywanie napięcia.

Prawdziwa zaleta jest inna i mocniejsza:

Dłuższy zakres ruchu przy większym pochyleniu tułowia. Prostowniki grzbietu, pośladki i tylna część uda pracują w bardziej wydłużonej pozycji, a obciążanie mięśnia w rozciągnięciu ma udokumentowaną przewagę pod względem przyrostu masy. To ten sam mechanizm, o którym piszę przy wyciskaniu francuskim i maszynie butterfly.

Druga zaleta, praktyczna: mniejszy ciężar oznacza mniejsze obciążenie stawów i szybszy powrót do formy między sesjami, więc łatwiej wracać do tego ćwiczenia częściej.

Uczciwie o porównaniu z klasykiem: to nie jest lepsze ćwiczenie na plecy, tylko inne. Klasyczny martwy ciąg pozwala użyć większego obciążenia i lepiej buduje siłę. Sensownie jest mieć oba w planie w różnych okresach.

Z mojej oferty Indywidualny plan treningowy online Masz dość braku efektów mimo wylanego potu? Twój trening potrzebuje planu, a nie przypadku. Nie kupujesz gotowca z… Sprawdź

Technika krok po kroku

Ustawienie chwytu

Kryterium: przy wyprostowanej sylwetce i opuszczonych ramionach gryf powinien znaleźć się w zgięciu biodrowym. U większości osób oznacza to palce wskazujące na zewnętrznych pierścieniach gryfu olimpijskiego albo nieco szerzej.

Sprawdź to na pustej sztandze, zanim dołożysz obciążenie.

Pozycja startowa

  1. Stopy na szerokość bioder albo nieco szerzej, palce lekko na zewnątrz.
  2. Zejdź do sztangi, wypychając biodra w tył i uginając kolana. Zejście przypomina bardziej przysiad niż klasyczny ciąg, bo biodra są niżej.
  3. Klatka uniesiona, łopatki ściągnięte w dół.
  4. Napnij tułów i dociągnij luz gryfu, zanim zaczniesz podnosić.

Ruch

  1. Prowadź sztangę blisko nóg, praktycznie szorując po piszczelach i udach.
  2. Odepchnij podłoże, a nie ciągnij rękami.
  3. Wyprostuj się, wypychając biodra do przodu.
  4. Opuszczaj przez 2-3 sekundy, kontrolując ruch.

O prowadzeniu sztangi blisko ciała. Zalecenie jest słuszne, ale uzasadnienie bywa przesadzone: mówi się o siłach ścinających i zagrożeniu dla kręgosłupa.

Prostsze wyjaśnienie: im dalej sztanga od bioder, tym dłuższe ramię dźwigni, a więc tym mniej podniesiesz i tym trudniej utrzymać pozycję. To wystarczający powód.

O paskach

Przy tym wariancie to rozsądne rozwiązanie, nie oznaka słabości.

Powód jest mechaniczny: szeroki chwyt zmienia kąt, pod jakim dłoń obejmuje gryf, i wyraźnie osłabia siłę ścisku. Bez pasków dłonie poddadzą się na długo przed plecami i nogami, więc ćwiczenie skończy się, zanim zadziała.

Warto przy okazji sprostować popularną obawę: nie ma dowodów, żeby paski osłabiały siłę chwytu. Nad chwytem można pracować osobno, na przykład w spacerze farmera albo zwisach na drążku.

Miejsce w planie

Kiedy: jako pierwsze albo drugie ćwiczenie w sesji, gdy masz najwięcej sił. Wymaga skupienia i pełnego zakresu ruchu, a jedno i drugie psuje się w zmęczeniu.

Parametry:

ParametrZalecenie
Serie3-4 robocze
Powtórzenia6-10
Zapas1-2 powtórzenia, bez testowania maksimum
Tempo opuszczania2-3 sekundy
CiężarOkoło jedną czwartą niższy niż w klasyku

Jak wpiąć w plan: najsensowniej jako wariant stosowany przez kilka tygodni zamiast klasycznego ciągu, a nie jako dodatek do niego w tej samej sesji. Dwa ciężkie ciągi w jednym treningu to za dużo.

Dlaczego nie testować maksimum: pozycja jest mniej korzystna mechanicznie, a przy tak szerokim chwycie łatwiej stracić kontrolę nad gryfem.

Dla kogo

Warunki wstępne:

  • Opanowany klasyczny martwy ciąg i ciąg rumuński.
  • Wystarczający zakres ruchu w biodrach, żeby zejść niżej bez utraty pozycji.
  • Doświadczenie pozwalające ocenić, kiedy technika zaczyna się sypać.

Kto zyska najwięcej: osoby trenujące pod sylwetkę, którym zależy na obciążeniu tułowia i tylnej części ciała w pełnym zakresie, oraz osoby szukające odmiany po dłuższym okresie pracy nad klasycznym ciągiem.

Kto powinien poczekać: jeśli w klasycznym wariancie z trudem utrzymujesz pozycję, wersja rwaniowa będzie trudniejsza, bo wymaga zejścia niżej. Wróć do niej po dopracowaniu podstaw.

Jeśli chcesz mieć warianty ciągu poukładane w plan zamiast dokładane przypadkowo, sprawdź indywidualny plan treningowy. Technikę najłatwiej ocenić z nagrania z boku, co robię w ramach prowadzenia online.

Najczęstsze pytania (FAQ)

Co daje szeroki chwyt w martwym ciągu?

Przede wszystkim wydłuża zakres ruchu, bo żeby sięgnąć do gryfu trzeba zejść niżej, i wymusza pracę tułowia przy większym pochyleniu. Prostowniki grzbietu i tylna część uda pracują wtedy w bardziej wydłużonej pozycji, a obciążanie mięśnia w rozciągnięciu ma udokumentowaną przewagę pod względem przyrostu masy.

Czy to lepsze ćwiczenie na plecy niż klasyczny ciąg?

Nie lepsze, tylko inne. Klasyczny martwy ciąg pozwala użyć większego ciężaru i lepiej buduje siłę. Wariant rwaniowy daje dłuższy zakres ruchu i inne rozłożenie pracy przy mniejszym obciążeniu. Sensownie jest mieć oba w planie w różnych okresach, a nie wybierać jeden raz na zawsze.

Jak szeroko chwytać sztangę?

Tak, żeby przy wyprostowanych ramionach i wyprostowanej sylwetce gryf znalazł się w zgięciu biodrowym. U większości osób oznacza to palce wskazujące na zewnętrznych pierścieniach gryfu olimpijskiego albo nieco szerzej. Warto to sprawdzić na pustej sztandze, zanim dołożysz obciążenie.

Czy trzeba używać pasków?

Przy tym wariancie to rozsądne rozwiązanie, bo szeroki chwyt wyraźnie osłabia siłę ścisku. Bez pasków dłonie poddadzą się na długo przed plecami i nogami, więc ćwiczenie skończy się zanim zadziała. Paski nie osłabiają chwytu, wbrew popularnej opinii, a nad samą siłą chwytu można pracować osobno.

Ile serii i powtórzeń?

Trzy do czterech serii po 6-10 powtórzeń, z jednym, dwoma powtórzeniami zapasu. Nie warto tu testować ciężarów maksymalnych, bo pozycja jest mniej korzystna mechanicznie, a ryzyko utraty kontroli większe. Ciężar będzie o mniej więcej jedną czwartą niższy niż w wersji klasycznej i to normalne.

Dla kogo to ćwiczenie?

Dla osób, które opanowały już klasyczny martwy ciąg i ciąg rumuński oraz mają wystarczający zakres ruchu w biodrach, żeby zejść do sztangi bez utraty pozycji. Jeśli w klasycznym wariancie z trudem utrzymujesz sylwetkę, wersja rwaniowa będzie trudniejsza, bo wymaga zejścia niżej.

Czy to bezpieczne dla kręgosłupa?

Tak, przy rozsądnym ciężarze i opanowanym wzorcu ruchu. Warto natomiast prowadzić sztangę blisko ciała, ale nie z powodu domniemanego zagrożenia, tylko dlatego, że dalej od nóg po prostu nie podniesiesz tyle i trudniej utrzymać pozycję. Ciężar dobieraj tak, żeby utrzymać kontrolę przez całą serię.

Gdzie umieścić je w treningu?

Jako pierwsze albo drugie ćwiczenie w sesji, gdy masz najwięcej sił, bo wymaga skupienia i pełnego zakresu ruchu. Warto traktować je jako wariant stosowany przez kilka tygodni zamiast klasycznego ciągu, a nie jako dodatek do niego w tym samym treningu.

Podsumowanie

Szeroki chwyt zmienia w martwym ciągu więcej, niż widać: wymusza niższą pozycję startową, większe pochylenie tułowia i dłuższą drogę sztangi.

To właśnie dłuższy zakres ruchu w bardziej wydłużonej pozycji jest tu realną zaletą, a nie praca izometryczna, którą zwykle się podaje. Utrzymywanie napięcia bez ruchu jest słabym bodźcem do wzrostu.

Praktycznie: 3-4 serie po 6-10 powtórzeń, ciężar o jedną czwartą niższy niż w klasyku, paski jako rozsądne rozwiązanie przy tak szerokim chwycie.

I rzecz, którą warto postawić uczciwie: to nie jest lepsze ćwiczenie na plecy niż klasyczny ciąg. To inne ćwiczenie, warte miejsca w planie w innym okresie, a nie zamiennik raz na zawsze.

Jeśli trenujesz w Lublinie i chcesz ustawić technikę tego wariantu na żywo, prowadzę treningi jako trener personalny w Lublinie.

Bibliografia

  1. Escamilla RF, Francisco AC, Kayes AV, Speer KP, Moorman CT. An electromyographic analysis of sumo and conventional style deadlifts. Medicine and Science in Sports and Exercise. 2002;34(4):682-688. doi:10.1097/00005768-200204000-00019
  2. Wolf M, Androulakis-Korakakis P, Fisher J, Schoenfeld B, Steele J. Partial vs full range of motion resistance training: A systematic review and meta-analysis. International Journal of Strength and Conditioning. 2023;3(1).
  3. Maeo S, Meng H, Yuhang W, i wsp. Greater Hamstrings Muscle Hypertrophy but Similar Damage Protection after Training at Long versus Short Muscle Lengths. Medicine and Science in Sports and Exercise. 2021;53(4):825-837. doi:10.1249/MSS.0000000000002523
  4. Oranchuk DJ, Storey AG, Nelson AR, Cronin JB. Isometric training and long-term adaptations: Effects of muscle length, intensity, and intent: A systematic review. Scandinavian Journal of Medicine and Science in Sports. 2019;29(4):484-503. doi:10.1111/sms.13375
  5. Saraceni N, Kent P, Ng L, Campbell A, Straker L, O’Sullivan P. To Flex or Not to Flex? Is There a Relationship Between Lumbar Spine Flexion During Lifting and Low Back Pain? Journal of Orthopaedic and Sports Physical Therapy. 2020;50(3):121-130. doi:10.2519/jospt.2020.9218
Z mojej oferty Trener Personalny i Dietetyk – Kompleksowe Prowadzenie Online Przestań zgadywać. Oddaj swoje zdrowie i sylwetkę w ręce eksperta. Jako dyplomowany dietetyk i certyfikowany trener personalny, zdejmuję z… Sprawdź

Najczęstsze pytania

Co daje szeroki chwyt w martwym ciągu?

Przede wszystkim wydłuża zakres ruchu, bo żeby sięgnąć do gryfu trzeba zejść niżej, i wymusza pracę tułowia przy większym pochyleniu. Prostowniki grzbietu i tylna część uda pracują wtedy w bardziej wydłużonej pozycji, a obciążanie mięśnia w rozciągnięciu ma udokumentowaną przewagę pod względem przyrostu masy.

Czy to lepsze ćwiczenie na plecy niż klasyczny ciąg?

Nie lepsze, tylko inne. Klasyczny martwy ciąg pozwala użyć większego ciężaru i lepiej buduje siłę. Wariant rwaniowy daje dłuższy zakres ruchu i inne rozłożenie pracy przy mniejszym obciążeniu. Sensownie jest mieć oba w planie w różnych okresach, a nie wybierać jeden raz na zawsze.

Jak szeroko chwytać sztangę?

Tak, żeby przy wyprostowanych ramionach i wyprostowanej sylwetce gryf znalazł się w zgięciu biodrowym. U większości osób oznacza to palce wskazujące na zewnętrznych pierścieniach gryfu olimpijskiego albo nieco szerzej. Warto to sprawdzić na pustej sztandze, zanim dołożysz obciążenie.

Czy trzeba używać pasków?

Przy tym wariancie to rozsądne rozwiązanie, bo szeroki chwyt wyraźnie osłabia siłę ścisku. Bez pasków dłonie poddadzą się na długo przed plecami i nogami, więc ćwiczenie skończy się zanim zadziała. Paski nie osłabiają chwytu, wbrew popularnej opinii, a nad samą siłą chwytu można pracować osobno.

Ile serii i powtórzeń?

Trzy do czterech serii po 6-10 powtórzeń, z jednym, dwoma powtórzeniami zapasu. Nie warto tu testować ciężarów maksymalnych, bo pozycja jest mniej korzystna mechanicznie, a ryzyko utraty kontroli większe. Ciężar będzie o mniej więcej jedną czwartą niższy niż w wersji klasycznej i to normalne.

Dla kogo to ćwiczenie?

Dla osób, które opanowały już klasyczny martwy ciąg i ciąg rumuński oraz mają wystarczający zakres ruchu w biodrach, żeby zejść do sztangi bez utraty pozycji. Jeśli w klasycznym wariancie z trudem utrzymujesz sylwetkę, wersja rwaniowa będzie trudniejsza, bo wymaga zejścia niżej.

Czy to bezpieczne dla kręgosłupa?

Tak, przy rozsądnym ciężarze i opanowanym wzorcu ruchu. Warto natomiast prowadzić sztangę blisko ciała, ale nie z powodu domniemanego zagrożenia, tylko dlatego, że dalej od nóg po prostu nie podniesiesz tyle i trudniej utrzymać pozycję. Ciężar dobieraj tak, żeby utrzymać kontrolę przez całą serię.

Gdzie umieścić je w treningu?

Jako pierwsze albo drugie ćwiczenie w sesji, gdy masz najwięcej sił, bo wymaga skupienia i pełnego zakresu ruchu. Warto traktować je jako wariant stosowany przez kilka tygodni zamiast klasycznego ciągu, a nie jako dodatek do niego w tym samym treningu.

Czytaj dalej

Podobne artykuły