Otwiera się w nowej karcie

Huel Coffee Caramel: Analiza składu i moje wrażenia

Jeden koktajl zamiast pełnego posiłku, z kompletem makroskładników, witamin i minerałów. Tak w skrócie wygląda obietnica produktów typu zamiennik posiłku.

Używam Huel Coffee Caramel od jakiegoś czasu, więc oprócz analizy składu podzielę się też tym, jak sprawdza się w praktyce.

Policz to sam Kalkulator kalorii i makroskładników Pięć wzorów przemiany materii, aktywność liczona także z kroków. Wynik razem z rozbiciem na białko, tłuszcze i węglowodany. Dwie minuty, za darmo. Oblicz

Wartości odżywcze

Porcja to 100 g proszku, czyli mniej więcej dwie pełne miarki.

Newsletter

Nowe materiały prosto na maila

Raz w tygodniu wysyłam filmy i konkrety o treningu i diecie. Bez spamu, wypisujesz się jednym kliknięciem.

Zapisuję się i zgadzam się na otrzymywanie wiadomości. Mogę się wypisać w każdej chwili.

SkładnikNa porcję (100 g)
Wartość energetyczna400 kcal
Białko30 g
Węglowodany39 g
w tym cukry1,2 g
Błonnik8 g
Tłuszcz12 g
w tym nasycone2,5 g
Sól0,51 g

To wygląda jak sensownie zbilansowany posiłek i takie jest założenie. 30 g białka to solidnie, cukier na poziomie 1,2 g praktycznie pomijalny, a tylko 2,5 g tłuszczów nasyconych z 12 g całkowitych to dobry profil.

Jak sprawdza się w praktyce

Skład to jedno, ale przy produkcie, który pije się zamiast posiłku, o wszystkim decyduje to, czy się do niego wraca.

Smak

Bardzo dobry i to jedna z mocniejszych stron. Rozrabiam go z mlekiem bez laktozy, co daje kremowszą konsystencję niż sama woda.

Jest raczej słodki, choć to w dużej mierze kwestia proporcji. Im więcej mleka na tę samą porcję proszku, tym łagodniejszy smak. Warto poeksperymentować, zanim uzna się, że coś jest za słodkie albo za mdłe.

Rozpuszczalność

W zwykłym shakerze ręcznym rozpuszcza się przyzwoicie, ale zostają drobne grudki. Mnie osobiście to nie przeszkadza, ale rozumiem, że dla części osób bywa to problem.

Elektryczny shaker rozwiązuje sprawę praktycznie całkowicie. Kupiłem taki niedawno i różnica jest wyraźna. Jeśli planujesz używać Huela regularnie, a grudki Ci przeszkadzają, to sensowna inwestycja.

Sytość: 4-5 godzin

To dla mnie najciekawsza obserwacja. Jedna porcja daje mniej więcej 4-5 godzin realnej sytości, co jak na 400 kcal w formie płynnej jest dobrym wynikiem.

Dlaczego to warte odnotowania: płynne kalorie zwykle sycą słabiej niż stałe, o czym piszę przy okazji gainerów. Tutaj połączenie 30 g białka z 8 g błonnika najwyraźniej to nadrabia.

Przed treningiem

Sprawdza się u mnie bardzo dobrze i nie zalega w żołądku, mimo zawartości błonnika. Trenuje mi się po nim komfortowo.

To dla mnie główne zastosowanie: ranki, kiedy nie mam czasu przygotować normalnego posiłku, a przede mną trening. Wypijam mniej więcej godzinę wcześniej.

Zastrzeżenie: przy wrażliwym układzie pokarmowym warto to przetestować na spokojnej sesji, a nie przed ciężkim treningiem. 8 g błonnika to sporo i reakcje bywają różne.

Co mi przeszkadza

Tylko cena. Poza tym nie mam zastrzeżeń, a grudki w ręcznym shakerze mi nie wadzą.

Przy produkcie kupowanym regularnie koszt porcji jest jednak realnym czynnikiem i warto go przeliczyć wobec ceny zwykłego posiłku o zbliżonych wartościach.

Z mojej oferty Indywidualny Jadłospis Online – Łatwy start i trwała zmiana nawyków Koniec z błądzeniem. Zyskaj strategię żywieniową, która wspiera zdrowie i buduje formę. Jako dyplomowany dietetyk nie oferuję "gotowców",… Sprawdź

Skład

Białko: mieszanka roślinna

Groch, owies i bób. To rozwiązanie przemyślane, bo pojedyncze źródło roślinne ma zwykle niedobór któregoś z aminokwasów egzogennych, na przykład metioniny w grochu.

Łączenie kilku źródeł uzupełnia profil wzajemnie, więc pod tym względem produkt broni się dobrze. Więcej o samych źródłach białka w osobnym tekście.

Tłuszcze: dobry profil

  • Siemię lniane. Źródło kwasu alfa-linolenowego z rodziny omega-3 oraz błonnika rozpuszczalnego.
  • Olej słonecznikowy w proszku. Dostarcza kwasów omega-6.
  • MCT z kokosa. Tłuszcze średniołańcuchowe, szybciej metabolizowane.

O MCT warto powiedzieć uczciwie: ich wpływ na metabolizm bywa w marketingu wyolbrzymiany. Efekt jest realny, ale subtelny, a nie spektakularny.

Węglowodany i błonnik

Głównie mąka owsiana, tapioka i ryż brązowy, z niewielkim dodatkiem maltodekstryny.

Owies wnosi beta-glukany, czyli frakcję błonnika o udokumentowanym wpływie na profil lipidowy i sytość.

O maltodekstrynie: ma wysoki indeks glikemiczny, ale jej udział jest niewielki, a w połączeniu z 30 g białka i 8 g błonnika odpowiedź glikemiczna całego posiłku będzie i tak łagodna.

Dodatki

Gumy guar i ksantanowa jako stabilizatory, sukraloza jako słodzik, kawa rozpuszczalna (1,15%) i naturalne aromaty.

O sukralozie krótko: pojawiają się doniesienia o możliwym wpływie na mikrobiotę jelitową, ale dowody są niespójne, a w dawkach obecnych w żywności organizacje regulacyjne uznają ją za bezpieczną. To nie jest argument przeciwko temu produktowi.

Witaminy i minerały

To realna przewaga tego typu produktów nad domowym koktajlem i warto ją docenić.

W składzie znajduje się komplet witamin rozpuszczalnych w tłuszczach (A, D, E, K), pełna grupa B, witamina C oraz szeroki zestaw minerałów: wapń, magnez, cynk, żelazo, selen, chrom, jod, molibden i inne. Do tego cholina, luteina i zeaksantyna.

Wybrane wartości na porcję: około 260 mg wapnia, 90 mg magnezu, 3,36 mg cynku, 28 µg selenu.

Praktyczne znaczenie: przy diecie ubogiej w warzywa i owoce takie uzupełnienie ma sens. Przy diecie zróżnicowanej jest to raczej dodatek niż konieczność.

Słabsze punkty

To produkt wysoko przetworzony

I nie ma w tym nic względnego. Warto to powiedzieć wprost, bo marketing tej kategorii sugeruje czasem inaczej.

Nie znaczy to, że produkt jest zły. Znaczy, że nie dostarczy fitozwiązków, polifenoli ani różnorodnych frakcji błonnika obecnych w świeżych warzywach i owocach. Te składniki trudno ująć w proszku, a ich rola w zdrowiu jest coraz lepiej udokumentowana.

Możliwe dolegliwości trawienne

8 g błonnika w porcji plus gumy zagęszczające to sporo dla kogoś, kto na co dzień je go mało. U mnie problemu nie ma, ale reakcje bywają różne.

Rozwiązanie: zacznij od połowy porcji i zwiększaj przez tydzień, dbając o nawodnienie. Organizm zwykle adaptuje się w kilka dni.

Alergeny

Może zawierać śladowe ilości glutenu z owsa oraz gorczycy. Przy celiakii wymaga to ostrożności i sprawdzenia aktualnej deklaracji producenta, bo receptury bywają zmieniane.

Cena

To dla mnie jedyny realny minus tego produktu. Warto przeliczyć koszt porcji i porównać go z ceną zwykłego posiłku o zbliżonych wartościach odżywczych. Przy regularnym stosowaniu różnica w skali miesiąca robi się zauważalna.

Dla kogo ma sens

Sprawdzi sięWypadnie słabiej
Przy braku czasu na przygotowanie posiłkuJako podstawa całej diety
Rano przed treningiemNa ścisłej diecie ketogenicznej
W podróży i w pracyPrzy celiakii
U wegan i przy nietolerancji laktozyU osób ceniących przyjemność z jedzenia
Przy kontroli kalorii na redukcjiPrzy ograniczonym budżecie

Na redukcji

400 kcal w policzalnej porcji to praktyczna zaleta. Białko i błonnik pomagają w sytości, a 4-5 godzin bez głodu realnie ułatwia utrzymanie deficytu.

Zastrzeżenie: zastępowanie nim wszystkich posiłków to droga do znudzenia i porzucenia planu. Jeden, dwa posiłki dziennie to rozsądny pułap.

Wokół treningu

30 g białka i 39 g węglowodanów to sensowny zestaw. Warto natomiast pamiętać, że pilność posiłku po treningu jest mniejsza, niż się powszechnie sądzi.

Domowa alternatywa

Przepis na jedną porcję:

  • 40 g płatków owsianych górskich
  • 20 g białka roślinnego (grochowe, konopne albo mieszanka)
  • Łyżka zmielonego siemienia lnianego
  • Łyżeczka masła orzechowego bez dodatków
  • Banan albo garść owoców jagodowych
  • 300 ml napoju roślinnego lub wody

Wszystko do blendera, zmiksować do gładkości.

Co zyskujesz: niższy koszt, kontrolę nad składem, świeże owoce i mniej dodatków technologicznych.

Czego nie odtworzysz: kompletu witamin i minerałów. To realna przewaga gotowego produktu i uczciwie trzeba to przyznać. Domowy koktajl wymaga też blendera i kilku minut, a Huel to shaker i trzydzieści sekund.

Werdykt

Na plus

  • Bardzo dobry smak, zwłaszcza na mleku zamiast wody.
  • 4-5 godzin realnej sytości, co przy płynnych kaloriach jest solidnym wynikiem.
  • Nie zalega przed treningiem, mimo zawartości błonnika.
  • Starannie zbilansowane makroskładniki: 30 g białka, 8 g błonnika, dobry profil tłuszczowy.
  • Komplet witamin i minerałów.
  • Odpowiedni dla wegan i osób z nietolerancją laktozy.

Na minus

  • Cena. Przy regularnym stosowaniu to główne ograniczenie.
  • Grudki w ręcznym shakerze, choć elektryczny to rozwiązuje.
  • Wysoki stopień przetworzenia i brak fitozwiązków.
  • Śladowe ilości glutenu i gorczycy.
  • 39 g węglowodanów, co wyklucza ścisłe keto.

Ogólna ocena: to dobrze zaprojektowany produkt, który u mnie sprawdza się w konkretnej roli: śniadania w dni, gdy nie ma czasu na gotowanie, a przed południem czeka trening.

Nie jest lepszy od zwykłego jedzenia i sam producent tego nie twierdzi. Jest wygodniejszy, a przy tym lepiej zbilansowany niż większość rzeczy, po które sięga się w pośpiechu.

Najczęstsze pytania (FAQ)

Czy Huel może zastąpić posiłek?

Pod względem makroskładników i mikroskładników tak, bo jest pod tym kątem starannie zbilansowany. Nie dostarczy natomiast fitozwiązków, różnorodnych frakcji błonnika ani przyjemności z jedzenia. Sprawdza się jako rozwiązanie na jeden, dwa posiłki dziennie, a nie jako podstawa całej diety.

Ile ma białka i kalorii?

30 g białka przy 400 kcal w porcji 100 g proszku, czyli około dwóch miarek. To solidny wynik jak na zamiennik całego posiłku, bo mówimy o produkcie dostarczającym też węglowodany, tłuszcze, błonnik oraz witaminy i minerały.

Na jak długo syci?

Z mojego doświadczenia jedna porcja daje około 4-5 godzin sytości, co jak na kalorie w formie płynnej jest dobrym wynikiem. Odpowiada za to połączenie 30 g białka z 8 g błonnika. Warto natomiast pamiętać, że odczucie sytości bywa indywidualne.

Czy nadaje się przed treningiem?

U mnie sprawdza się bardzo dobrze i nie zalega w żołądku, mimo zawartości błonnika. Trenuje mi się po nim komfortowo, o ile zachowam około godzinę odstępu. Przy wrażliwym układzie pokarmowym warto to jednak przetestować na spokojnym treningu, a nie przed ciężką sesją.

Czy dobrze się rozpuszcza?

W zwykłym shakerze ręcznym rozpuszcza się przyzwoicie, ale pozostają drobne grudki. Elektryczny shaker rozwiązuje ten problem praktycznie całkowicie. Jeśli grudki Ci przeszkadzają, warto rozważyć taki sprzęt albo zmiksowanie porcji w blenderze.

Czy Huel jest odpowiedni dla wegan?

Tak, produkt jest w pełni roślinny i nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego ani laktozy, więc sprawdzi się też przy nietolerancji laktozy. Warto natomiast pamiętać, czym się go rozrabia, bo zwykłe mleko krowie wprowadza laktozę z powrotem.

Czy nadaje się na dietę ketogeniczną?

Nie przy ścisłym podejściu. 39 g węglowodanów w porcji to zbyt dużo przy limicie rzędu 20-50 g dziennie. Można rozważyć zmniejszenie porcji, ale wtedy traci się proporcje mikroskładników, na których opiera się cała koncepcja produktu.

Czy da się zrobić coś podobnego w domu?

Tak, choć nie identycznego. Koktajl z płatków owsianych, białka roślinnego, siemienia lnianego, masła orzechowego i banana da zbliżone makroskładniki znacznie taniej. Nie odtworzy natomiast kompletu witamin i minerałów, na których opiera się przewaga gotowego produktu.

Podsumowanie

Huel to dobrze zaprojektowany produkt, z przemyślaną mieszanką białek roślinnych, korzystnym profilem tłuszczowym i kompletem mikroskładników.

Z praktyki: smakuje bardzo dobrze, syci realnie przez 4-5 godzin i nie zalega przed treningiem. To trzy rzeczy, które przy zamienniku posiłku decydują o tym, czy się do niego wraca.

Jedyny minus, jaki widzę, to cena. Grudki w ręcznym shakerze mi nie przeszkadzają, a elektryczny i tak je rozwiązuje.

Największe ograniczenie merytoryczne: to produkt wysoko przetworzony, który nie dostarczy fitozwiązków i różnorodności obecnych w normalnym jedzeniu.

Praktyczny wniosek: jeśli alternatywą jest pominięty posiłek albo cokolwiek chwyconego w biegu, Huel wygrywa bez dyskusji. Jeśli alternatywą jest ugotowany obiad, wygrywa obiad.

Jeśli zastanawiasz się, czy zamienniki posiłków mają sens w Twojej sytuacji, sprawdź konsultację online. W Lublinie pracuję jako trener personalny i dietetyk.

Z mojej oferty Trener Personalny i Dietetyk – Kompleksowe Prowadzenie Online Przestań zgadywać. Oddaj swoje zdrowie i sylwetkę w ręce eksperta. Jako dyplomowany dietetyk i certyfikowany trener personalny, zdejmuję z… Sprawdź

Najczęstsze pytania

Czy Huel może zastąpić posiłek?

Pod względem makroskładników i mikroskładników tak, bo jest pod tym kątem starannie zbilansowany. Nie dostarczy natomiast fitozwiązków, różnorodnych frakcji błonnika ani przyjemności z jedzenia. Sprawdza się jako rozwiązanie na jeden, dwa posiłki dziennie, a nie jako podstawa całej diety.

Ile ma białka i kalorii?

30 g białka przy 400 kcal w porcji 100 g proszku, czyli około dwóch miarek. To solidny wynik jak na zamiennik całego posiłku, bo mówimy o produkcie dostarczającym też węglowodany, tłuszcze, błonnik oraz witaminy i minerały.

Na jak długo syci?

Z mojego doświadczenia jedna porcja daje około 4-5 godzin sytości, co jak na kalorie w formie płynnej jest dobrym wynikiem. Odpowiada za to połączenie 30 g białka z 8 g błonnika. Warto natomiast pamiętać, że odczucie sytości bywa indywidualne.

Czy nadaje się przed treningiem?

U mnie sprawdza się bardzo dobrze i nie zalega w żołądku, mimo zawartości błonnika. Trenuje mi się po nim komfortowo, o ile zachowam około godzinę odstępu. Przy wrażliwym układzie pokarmowym warto to jednak przetestować na spokojnym treningu, a nie przed ciężką sesją.

Czy dobrze się rozpuszcza?

W zwykłym shakerze ręcznym rozpuszcza się przyzwoicie, ale pozostają drobne grudki. Elektryczny shaker rozwiązuje ten problem praktycznie całkowicie. Jeśli grudki Ci przeszkadzają, warto rozważyć taki sprzęt albo zmiksowanie porcji w blenderze.

Czy Huel jest odpowiedni dla wegan?

Tak, produkt jest w pełni roślinny i nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego ani laktozy, więc sprawdzi się też przy nietolerancji laktozy. Warto natomiast pamiętać, czym się go rozrabia, bo zwykłe mleko krowie wprowadza laktozę z powrotem.

Czy nadaje się na dietę ketogeniczną?

Nie przy ścisłym podejściu. 39 g węglowodanów w porcji to zbyt dużo przy limicie rzędu 20-50 g dziennie. Można rozważyć zmniejszenie porcji, ale wtedy traci się proporcje mikroskładników, na których opiera się cała koncepcja produktu.

Czy da się zrobić coś podobnego w domu?

Tak, choć nie identycznego. Koktajl z płatków owsianych, białka roślinnego, siemienia lnianego, masła orzechowego i banana da zbliżone makroskładniki znacznie taniej. Nie odtworzy natomiast kompletu witamin i minerałów, na których opiera się przewaga gotowego produktu.

Czytaj dalej

Podobne artykuły