Otwiera się w nowej karcie

Baton Bakoma Men: Czy warto na redukcji?

https://youtu.be/sbDuj0hFs5Q

Prawie 16 g białka i blisko 11 g błonnika przy 159 kcal. Na papierze baton Bakoma Men wygląda bardzo dobrze.

Newsletter

Nowe materiały prosto na maila

Raz w tygodniu wysyłam filmy i konkrety o treningu i diecie. Bez spamu, wypisujesz się jednym kliknięciem.

Zapisuję się i zgadzam się na otrzymywanie wiadomości. Mogę się wypisać w każdej chwili.

Sprawdziłem, co kryje reszta etykiety i dla kogo ta przekąska faktycznie się sprawdzi.

Policz to sam Kalkulator kalorii i makroskładników Pięć wzorów przemiany materii, aktywność liczona także z kroków. Wynik razem z rozbiciem na białko, tłuszcze i węglowodany. Dwie minuty, za darmo. Oblicz

Wartości odżywcze

SkładnikNa baton (50 g)Ocena
Wartość energetyczna159 kcalNiewiele jak na przekąskę
Białko15,8 gBardzo dobrze
Błonnik10,8 gWynik rzadko spotykany
Węglowodany8,6 g 
w tym cukry1,8 gBardzo mało
w tym poliole6,2 gSporo, patrz niżej
Tłuszcz5,5 g 
w tym nasycone3,6 gPonad 65% całego tłuszczu

Relacja białka do kalorii jest tu mocną stroną. Prawie 16 g przy 159 kcal to wynik lepszy niż w większości produktów tej kategorii. Dla porównania standardowy baton czekoladowy to około 250 kcal przy kilku gramach białka.

Baton Bakoma Men - opakowanie i etykieta

Białko i sprawa kolagenu

Trzy źródła białka w składzie:

  • Białka mleka (12% składu). Pełnowartościowe, zawierają kazeinę i frakcje serwatkowe.
  • Izolat białka sojowego. Również pełnowartościowy, wysoko oczyszczony.
  • Zhydrolizowany kolagen. Tu zaczyna się problem.

Kolagen ma niepełny profil aminokwasowy i bardzo mało leucyny, czyli aminokwasu najsilniej stymulującego syntezę białek mięśniowych. Składa się głównie z glicyny, proliny i hydroksyproliny.

Kluczowe ograniczenie tej etykiety: producent nie podaje, jaką część z 15,8 g białka stanowi kolagen. Wiemy tylko, że białka mleka to 12% składu. Realna wartość produktu pod kątem budowy mięśni może więc być nieco niższa, niż sugeruje liczba z przodu opakowania.

To nie jest oszustwo, bo kolagen prawnie jest białkiem. Ale warto o tym wiedzieć.

Metodę oceny takich produktów opisuję szerzej w tekście o wyborze batonów białkowych.

Z mojej oferty Indywidualny Jadłospis Online – Łatwy start i trwała zmiana nawyków Koniec z błądzeniem. Zyskaj strategię żywieniową, która wspiera zdrowie i buduje formę. Jako dyplomowany dietetyk nie oferuję "gotowców",… Sprawdź

Poliole i błonnik

To najczęstsze źródło skarg na ten produkt i warto rozumieć, skąd się biorą.

Poliole: 6,2 g maltitolu

Zaleta: maltitol dostarcza około 2,4 kcal na gram wobec 4 kcal przy cukrze i ma niższy indeks glikemiczny.

Wada: nie wchłania się w pełni w jelicie cienkim i fermentuje w jelicie grubym, dając wzdęcia, gazy, a przy większych ilościach efekt przeczyszczający.

6,2 g w jednym batonie to zauważalna dawka. Warto wiedzieć, że erytrytol jest pod tym względem znacznie lepiej tolerowany, bo w większości wchłania się wcześniej. Część konkurencyjnych produktów wybiera właśnie jego.

Błonnik: 10,8 g

To duży plus. Głównym źródłem jest oligofruktoza, wymieniona na pierwszym miejscu składu, oraz polidekstroza w polewie.

Błonnik zwiększa sytość, wspiera pracę jelit i działa prebiotycznie.

Ale tu jest haczyk. Poliole i duża dawka błonnika działają w tym samym kierunku, a oba fermentują w jelicie grubym.

Jeśli Twoja codzienna dieta jest uboga w błonnik, nagłe dostarczenie 10,8 g w jednej przekąsce samo w sobie może dać dolegliwości. W połączeniu z maltitolem tym bardziej.

Praktycznie: jeden baton bywa w porządku, dwa u wielu osób już nie.

Tłuszcz

5,5 g tłuszczu, z czego 3,6 g stanowią nasycone, czyli ponad 65%. Główne źródło to tłuszcz palmowy w polewie kakaowej, stanowiącej 19% batona.

Warto zachować proporcje w ocenie. 3,6 g tłuszczów nasyconych to około 18% dziennego limitu przy typowej diecie.

Przy okazjonalnej przekąsce nie ma dramatu. Problemem staje się dopiero regularne spożycie, bo tłuszcze nasycone kumulują się w diecie z wielu źródeł: nabiału, mięsa, wyrobów cukierniczych.

To jednak wyraźna słabość produktu pozycjonowanego jako zdrowsza alternatywa. Batony wykorzystujące masło orzechowe albo olej rzepakowy wypadają tu lepiej, choć bywają bardziej kaloryczne.

Pozostałe dodatki

Polidekstroza, lecytyna słonecznikowa, glicerol, aromaty, kakao w proszku oraz sukraloza jako drugi słodzik.

O sukralozie: krążą doniesienia o jej możliwym wpływie na mikrobiotę jelitową, ale dowody są słabe i niespójne. Organizacje regulacyjne uznają ją za bezpieczną w dozwolonych ilościach.

Sama liczba dodatków świadczy natomiast o wysokim stopniu przetworzenia i to jest uczciwsza uwaga niż straszenie pojedynczymi składnikami.

Witaminy i minerały

Produkt jest wzbogacony o 9 witamin i 2 minerały, z pokryciem od 15% do 97% dziennego zapotrzebowania.

To miły dodatek, ale nie argument. Wzbogacanie żywności przetworzonej bywa sposobem na budowanie wrażenia zdrowotności, które odwraca uwagę od reszty składu.

Smak i cena

Konsystencja: dość twarda, szczególnie gruba kakaowa polewa. Mogło to wynikać z przechowywania w lodówce. Plusem jest brak kleistości, na co często zwracają uwagę moi podopieczni.

Smak: wyraźnie słodki i przyjemny. Deklarowany smak ciasteczkowy kojarzy mi się raczej z herbatnikami.

Cena: około 5,69 zł, czyli typowy przedział dla batonów białkowych.

Kiedy ma sens

Sytuacja, w której wygrywa

Gdy alternatywą jest drożdżówka, ciastka albo pominięty posiłek. Wtedy wybór jest oczywisty: więcej białka, więcej błonnika, mniej cukru i podobna albo niższa kaloryczność.

Kluczowe pytanie brzmi: czy ten baton coś zastępuje, czy po prostu dokłada kalorie? Jeśli zastępuje, pomaga.

Sytuacje, w których wypada słabiej

Przed treningiem: 10,8 g błonnika i 5,5 g tłuszczu mogą spowalniać trawienie i dawać dyskomfort podczas intensywnego wysiłku. Jeśli już, to z wyprzedzeniem rzędu 2 godzin.

Po treningu: mało węglowodanów potrzebnych do uzupełnienia glikogenu, a część białka pochodzi z kolagenu. Zwykły posiłek albo odżywka białkowa sprawdzą się lepiej.

Jako zamiennik posiłku: zdecydowanie nie. To przekąska o niewielkiej objętości, która nie dostarczy gamy składników obecnych w pełnowartościowym daniu.

Werdykt

Na plus

  • 15,8 g białka przy 159 kcal. Bardzo dobra relacja.
  • 10,8 g błonnika. Wynik rzadko spotykany w tej kategorii.
  • Tylko 1,8 g cukru.
  • Realna sytość i wygoda.
  • Lepszy wybór niż tradycyjne słodycze.

Na minus

  • 3,6 g tłuszczów nasyconych, głównie z tłuszczu palmowego.
  • 6,2 g polioli, przy czym maltitol jest gorzej tolerowany niż erytrytol.
  • Kolagen jako jedno ze źródeł białka, bez podanego udziału.
  • Wysoki stopień przetworzenia.

Odpowiedź na pytanie z tytułu: to nie jest najlepszy baton białkowy na rynku, ale jest wyraźnie lepszy od przeciętnego, a relacja białka i błonnika do kalorii jest naprawdę dobra.

Sensowne zastosowanie: okazjonalna przekąska awaryjna, wliczona do bilansu, 1-2 razy w tygodniu. Nie stały element diety i nie zamiennik posiłku.

Najczęstsze pytania (FAQ)

Czy to dobry baton na redukcję?

Jako okazjonalna przekąska tak, jako stały element diety już mniej. Ma bardzo dobrą relację białka i błonnika do kalorii, co realnie syci. Minusem jest wysoki udział tłuszczów nasyconych z tłuszczu palmowego oraz spora dawka polioli, które u części osób powodują dolegliwości trawienne.

Ile ma białka i kalorii?

15,8 g białka przy 159 kcal w 50-gramowym batonie. To bardzo dobra relacja, wyraźnie lepsza niż w większości produktów tej kategorii. Do tego dochodzi 10,8 g błonnika, co jest wynikiem rzadko spotykanym.

Co z kolagenem w składzie?

Kolagen jest jednym z trzech źródeł białka, obok białek mleka i izolatu sojowego. Ma niepełny profil aminokwasowy i bardzo mało leucyny, więc pod kątem budowy mięśni wypada słabiej. Producent nie podaje, jaką część deklarowanego białka stanowi, więc realna wartość może być nieco niższa, niż sugeruje liczba na opakowaniu.

Dlaczego może boleć brzuch po tym batonie?

Odpowiadają za to dwie rzeczy naraz: 6,2 g polioli, głównie maltitolu, oraz 10,8 g błonnika. Maltitol fermentuje w jelicie grubym, a tak duża dawka błonnika u osoby jedzącej go na co dzień mało również daje wzdęcia. To jedna z najczęstszych skarg na ten produkt.

Czy tłuszcz palmowy w składzie to problem?

Warto zachować proporcje. 3,6 g tłuszczów nasyconych to około 18% dziennego limitu, więc przy okazjonalnym spożyciu nie ma dramatu. Problemem staje się dopiero regularne jedzenie takich produktów, bo tłuszcze nasycone kumulują się w diecie z wielu źródeł.

Czy nadaje się na przekąskę okołotreningową?

Raczej nie i to z dwóch powodów. Przed treningiem duża zawartość błonnika i tłuszczu może dawać dyskomfort żołądkowy. Po treningu brakuje mu węglowodanów potrzebnych do uzupełnienia glikogenu, a część białka pochodzi z kolagenu. Zwykły posiłek albo odżywka białkowa sprawdzą się lepiej.

Czy może zastąpić posiłek?

Nie. To przekąska o niewielkiej objętości, wysoko przetworzona, niedostarczająca gamy składników odżywczych obecnych w pełnowartościowym posiłku. Traktowanie batonów jako zamienników posiłków prowadzi do niedoborów i nie uczy dobrych nawyków żywieniowych.

Kiedy warto po niego sięgnąć?

Gdy alternatywą jest drożdżówka, ciastka albo pominięty posiłek. W takiej sytuacji wygrywa zdecydowanie: więcej białka, więcej błonnika, mniej cukru i podobna albo niższa kaloryczność. Kluczowe jest wliczenie go do bilansu i traktowanie jako rozwiązania awaryjnego, a nie codziennego.

Podsumowanie

Baton Bakoma Men to solidny produkt z dwoma wyraźnymi słabościami.

Mocne strony: 15,8 g białka i 10,8 g błonnika przy zaledwie 159 kcal. Ta relacja jest naprawdę dobra i przekłada się na realną sytość.

Słabe strony: tłuszcz palmowy dający 3,6 g nasyconych oraz 6,2 g maltitolu, czyli poliolu gorzej tolerowanego niż erytrytol. Do tego kolagen jako jedno ze źródeł białka, bez podanego udziału.

Praktyczny wniosek: jeśli wybierasz między nim a drożdżówką, wygrywa bez dyskusji. Jeśli między nim a jogurtem greckim z owocami, jogurt jest lepszy.

Sensowne użycie: przekąska awaryjna, wliczona do bilansu, raz czy dwa razy w tygodniu. Nie dwa naraz, bo połączenie polioli z dużą dawką błonnika u wielu osób da o sobie znać.

Porównania z innymi produktami znajdziesz w analizach batonów Sante Go On, Vitanella z Biedronki oraz Dzik WK.

Jeśli chcesz nauczyć się komponować dietę, w której mieszczą się też wygodne przekąski, sprawdź konsultację online. W Lublinie pracuję jako trener personalny i dietetyk.

Z mojej oferty Trener Personalny i Dietetyk – Kompleksowe Prowadzenie Online Przestań zgadywać. Oddaj swoje zdrowie i sylwetkę w ręce eksperta. Jako dyplomowany dietetyk i certyfikowany trener personalny, zdejmuję z… Sprawdź

Najczęstsze pytania

Czy to dobry baton na redukcję?

Jako okazjonalna przekąska tak, jako stały element diety już mniej. Ma bardzo dobrą relację białka i błonnika do kalorii, co realnie syci. Minusem jest wysoki udział tłuszczów nasyconych z tłuszczu palmowego oraz spora dawka polioli, które u części osób powodują dolegliwości trawienne.

Ile ma białka i kalorii?

15,8 g białka przy 159 kcal w 50-gramowym batonie. To bardzo dobra relacja, wyraźnie lepsza niż w większości produktów tej kategorii. Do tego dochodzi 10,8 g błonnika, co jest wynikiem rzadko spotykanym.

Co z kolagenem w składzie?

Kolagen jest jednym z trzech źródeł białka, obok białek mleka i izolatu sojowego. Ma niepełny profil aminokwasowy i bardzo mało leucyny, więc pod kątem budowy mięśni wypada słabiej. Producent nie podaje, jaką część deklarowanego białka stanowi, więc realna wartość może być nieco niższa, niż sugeruje liczba na opakowaniu.

Dlaczego może boleć brzuch po tym batonie?

Odpowiadają za to dwie rzeczy naraz: 6,2 g polioli, głównie maltitolu, oraz 10,8 g błonnika. Maltitol fermentuje w jelicie grubym, a tak duża dawka błonnika u osoby jedzącej go na co dzień mało również daje wzdęcia. To jedna z najczęstszych skarg na ten produkt.

Czy tłuszcz palmowy w składzie to problem?

Warto zachować proporcje. 3,6 g tłuszczów nasyconych to około 18% dziennego limitu, więc przy okazjonalnym spożyciu nie ma dramatu. Problemem staje się dopiero regularne jedzenie takich produktów, bo tłuszcze nasycone kumulują się w diecie z wielu źródeł.

Czy nadaje się na przekąskę okołotreningową?

Raczej nie i to z dwóch powodów. Przed treningiem duża zawartość błonnika i tłuszczu może dawać dyskomfort żołądkowy. Po treningu brakuje mu węglowodanów potrzebnych do uzupełnienia glikogenu, a część białka pochodzi z kolagenu. Zwykły posiłek albo odżywka białkowa sprawdzą się lepiej.

Czy może zastąpić posiłek?

Nie. To przekąska o niewielkiej objętości, wysoko przetworzona, niedostarczająca gamy składników odżywczych obecnych w pełnowartościowym posiłku. Traktowanie batonów jako zamienników posiłków prowadzi do niedoborów i nie uczy dobrych nawyków żywieniowych.

Kiedy warto po niego sięgnąć?

Gdy alternatywą jest drożdżówka, ciastka albo pominięty posiłek. W takiej sytuacji wygrywa zdecydowanie: więcej białka, więcej błonnika, mniej cukru i podobna albo niższa kaloryczność. Kluczowe jest wliczenie go do bilansu i traktowanie jako rozwiązania awaryjnego, a nie codziennego.

Czytaj dalej

Podobne artykuły