Otwiera się w nowej karcie

Spór po zawodach WNBF. O co chodzi? WK Dzik przeprasza.

Autor: Przemek JurekDyplomowany dietetyk i trener personalny · 9 lat doświadczenia

WK Dzik przeprosiło zawodników i trenerów za niewłaściwe potraktowanie podczas Mistrzostw Polski WNBF w Grodzisku Mazowieckim. Powodem był spór o kontrole antydopingowe osób, które przyjechały pomagać zawodnikom. Po rozmowach z Mariuszem Czerniewiczem ekipa zapowiedziała, że wymóg naturalności ma dotyczyć wyłącznie startujących.

Kontrowersje wokół zawodów z 24 października 2026 roku nabrały rozgłosu po publikacji filmu Artura Stawiaka. Kulturysta pokazał w nim swoją kontrolę oraz rozmowę z prezydentem WNBF Polska. Stawiak nie występował na scenie. Przyjechał jako trener i zakwestionował sens badania osoby, która nie bierze udziału w rywalizacji.

Sprawa podzieliła twórców ze środowiska fitness. Jedni zarzucali organizatorom przekroczenie granic i niejasne zasady, inni bronili kontroli trenerów jako części polityki naturalnej kulturystyki. W dyskusji pojawiły się też pytania o organizację imprezy i łączenie przez Czerniewicza funkcji szefa federacji z prowadzeniem zawodników.

Stawiak pokazał kontrolę. Spór zaczął się od przepustki na backstage

WNBF, czyli World Natural Bodybuilding Federation, organizuje zawody naturalnej kulturystyki i fitness. Zawodnicy muszą spełniać wymagania antydopingowe, a federacja korzysta m.in. z wariografu i laboratoryjnych badań moczu. W Polsce za jej działalnością stoi Fundacja Teamnatural Foundation. Partnerem WNBF Poland jest WK Dzik, które w późniejszym oświadczeniu określiło się także jako współorganizator mistrzostw.

W filmie opublikowanym 25 października Stawiak relacjonował, że przy odbiorze wcześniej opłaconej przepustki trenerskiej musiał podpisać dokument odsyłający do przepisów POLADA, czyli Polskiej Agencji Antydopingowej. Krytykował moment przekazania tych warunków: według niego zapoznawanie się z obszernymi zasadami w kolejce, już na miejscu, nie dawało realnej możliwości spokojnego ich przeanalizowania.

Przyznał przy tym, że nie przeczytał całego kodeksu i polegał na koledze przy zapoznawaniu się z dokumentami. Później został wezwany z trybun i oddał próbkę moczu. Choć tytuł jego filmu mówi również o kontrolach kibiców, sam Stawiak miał przepustkę trenerską uprawniającą do wejścia na zaplecze zawodów.

Kulturysta otwarcie mówił o stosowaniu dopingu. Kwestionował jednak cel sprawdzania go w sytuacji, gdy jego rolą była pomoc podopiecznym. Pytał także, jakie konsekwencje może mieć wynik takiego badania.

Czerniewicz bronił zasad. Zapowiedział możliwość zawieszenia

W nagranej rozmowie Mariusz Czerniewicz powoływał się na podpisane dokumenty i przepisy antydopingowe. Argumentował, że trener jest wzorem dla zawodników, a dbałość o naturalny sport powinna obejmować również ich otoczenie.

Prezydent WNBF Polska mówił, że Stawiaka wybrała do kontroli komisja, a nie on osobiście. Wskazywał na możliwość zawieszenia go w roli trenera zawodników WNBF po dodatnim wyniku. Jednocześnie zapewniał, że Stawiak może pozostać na imprezie, jego podopieczni nie poniosą konsekwencji, a sędziowanie jest niezależne od tego sporu.

Przepisy antydopingowe przewidują obowiązki także dla osób wspierających zawodnika, w tym trenerów. Nie oznacza to jednak automatycznie identycznych wymagań wobec nich i osób startujących. W kodeksie WADA obowiązki personelu pomocniczego oraz naruszenia związane z próbką zawodnika opisano odrębnie. Spór dotyczył więc zarówno sensu kontroli, jak i zasad, na podstawie których przeprowadzono ją podczas tych mistrzostw.

Czechowicz krytykuje kontrole, Seba Kot pyta o zasady

Dawid Czechowicz zdecydowanie skrytykował badanie trenerów. Przekonywał, że stosowanie dopingu przez szkoleniowca nie oznacza, że sięgają po niego również jego naturalni podopieczni. Podważał argument o złym przykładzie i podkreślał, że warunki udziału powinny być jasno przedstawione przed przyjazdem na imprezę.

Czechowicz zaprosił Czerniewicza do debaty. Zwracał też uwagę na znaczenie WK dla popularności zawodów i przewidywał, że niezadowoleni zawodnicy mogą zainteresować się startami w NPC Natural. W swoim komentarzu przywoływał otrzymane prywatnie skargi dotyczące m.in. długości imprezy, ciasnoty w hali i brązowienia. Były to relacjonowane przez niego zgłoszenia uczestników.

Seba Kot mówił z kolei, że w swoim doświadczeniu sportowym nie spotkał się z takimi kontrolami trenerów. Chciał sprawdzić dokumenty i porozmawiać z Czerniewiczem, zanim jednoznacznie oceni ich podstawę. Za kluczowe uznał to, kiedy szkoleniowcy poznali warunki: świadomą zgodę na znane wcześniej zasady oceniał inaczej niż przedstawienie ich dopiero przy wejściu.

Podobnie jak Czechowicz zaznaczał, że trener stosujący doping nie musi namawiać do niego zawodników. Jednocześnie jego komentarz obejmował także sportową stronę mistrzostw. Gratulował Łukaszowi Kurpasowi, któremu pomagał treningowo, i docenił udział Czerniewicza w przygotowaniu go do startu. Odnosząc się do dyskusji o wyniku Maślany, podkreślał, że o zwycięstwie powinien decydować poziom sportowy, a nie popularność.

Patryk2703 poparł badania, ale zakwestionował podwójną rolę szefa WNBF

Patryk2703 zasadniczo stanął po stronie zwolenników kontroli trenerów. Argumentował, że szkoleniowiec z dostępem do backstage’u jest częścią wydarzenia i może korzystać promocyjnie z sukcesów zawodników. Z tego powodu oczekiwał od niego respektowania zasad naturalnego sportu.

Wierzył przy tym Stawiakowi, że kontrola mogła go zaskoczyć, choć podkreślał obowiązek czytania regulaminu. Nie udzielił też Czerniewiczowi bezwarunkowego poparcia. Stwierdził, że skoro prezydent federacji sam prowadzi zawodników, również powinien podlegać badaniom.

Patryk krytykował ponadto łączenie kierowania federacją z pracą trenerską, wskazując na ryzyko konfliktu interesów. Podobny wątek pojawił się w końcówce filmu Stawiaka, gdzie jeden z rozmówców sugerował eliminowanie konkurencji trenerskiej. Był to zarzut komentującego, nie ustalony motyw kontroli. Także Czechowicz zaznaczał, że trudno go udowodnić. Wykorzystane materiały nie potwierdzają manipulowania wynikami zawodów.

Inny charakter miał film KETOKOCURA z 26 października. Autor pokazał przygotowania na zapleczu, atmosferę mistrzostw i wspieranie młodych zawodników. W tym nagraniu nie przedstawił wyraźnego stanowiska w sprawie badania trenerów.

WK Dzik przeprasza. Naturalność ma dotyczyć startujących

28 października WK Dzik i Warszawski Koks opublikowali na swoich profilach na Instagramie wspólne oświadczenie. Podpisali je Saker, Robur, Owca i Ponczek.

„Nie zgadzamy się na dzielenie ludzi na lepszych lub gorszych, w oparciu o to czy są naturalami czy nie.”

Ekipa podtrzymała poparcie dla sportu bez dopingu, ale zaznaczyła, że nie ma problemu z osobami wybierającymi inną drogę. Jako współorganizatorzy przeprosili zawodników i trenerów niewłaściwie potraktowanych 24 października oraz zapowiedzieli poprawę organizacji po swojej stronie.

Najważniejsza deklaracja dotyczyła rozmów z Czerniewiczem. Według WK ustalono, że kwestia naturalności ma mieć znaczenie wyłącznie w przypadku startujących zawodników. To odpowiedź na główny punkt sporu: wymagania wobec trenerów, którzy przyjeżdżają pomagać podopiecznym.

Oświadczenie nie zawierało wyników badań ani indywidualnych decyzji dyscyplinarnych. Zapowiedź zawieszenia Stawiaka z nagranej rozmowy pozostaje więc czymś innym niż potwierdzona kara. WK przedstawiło deklarację zmiany podejścia, ale nie ogłosiło w tym komunikacie rozstrzygnięć dotyczących poszczególnych kontroli.

Newsletter

Nowe materiały prosto na maila

Raz w tygodniu wysyłam filmy i konkrety o treningu i diecie. Bez spamu, wypisujesz się jednym kliknięciem.

Zapisuję się i zgadzam się na otrzymywanie wiadomości. Mogę się wypisać w każdej chwili.

Czytaj dalej

Podobne artykuły