Po 16 tygodniach u trenujących siłowo mężczyzn z grup o wyższej podaży białka średnie stężenia azotu mocznikowego i cystatyny C były wyższe niż przed badaniem, a szacowana filtracja kłębuszkowa była niższa. Gdy badacze porównali zmiany między dwiema dawkami białka, różnica nie była istotna statystycznie. Znaczenie kliniczne zmian pozostaje niejasne.
Analizę opublikowano 3 listopada 2026 r. w „Journal of the International Society of Sports Nutrition”. Reza Bagheri i współautorzy wrócili do danych z próby opisanej w 2023 r. Mocznik i kreatyninę raportowano już wtedy. W nowej pracy autorzy uwzględnili też cystatynę C oraz szacunki filtracji oparte na tym markerze i na połączeniu go z kreatyniną.

Dwie dawki białka i dwa rodzaje treningu
Do czterech grup losowo przydzielono 48 zdrowych mężczyzn w wieku 18-36 lat z doświadczeniem w treningu siłowym. Porównano podaż 1,6 i 3,2 g białka na kilogram masy ciała dziennie. Przy każdym poziomie jedna grupa trenowała tylko siłowo, a druga po treningu siłowym ćwiczyła wytrzymałościowo na rowerze stacjonarnym. Treningi odbywały się cztery razy w tygodniu. Do analizy weszły dane 44 osób, po 11 z każdej grupy.
Z dzienniczków żywieniowych wynika, że grupy z wyższym celem spożywały średnio około 3,25-3,29 g/kg dziennie. W tych grupach wzrosło też spożycie energii. Krew pobierano na czczo, a pomiar końcowy wykonano co najmniej 48 godzin po ostatnim treningu. Personel laboratorium nie wiedział, z której grupy i z którego pomiaru pochodziły próbki.
Porównanie grup nie potwierdziło różnicy
W grupach z celem 3,2 g/kg stężenia azotu mocznikowego we krwi i cystatyny C były po badaniu wyższe, a wskaźnik eGFR, czyli szacowana filtracja kłębuszkowa, był niższy. W analizie głównej autorzy pytali, czy zmiana od początku do końca badania różniła się między dawkami białka i czy zależała od rodzaju treningu. Nie wykryli istotnej statystycznie różnicy. Żadna ze zmian wewnątrz grup nie zachowała istotności po bardziej konserwatywnej korekcie Holma.
Filtrację oszacowano z badań krwi
Badacze wyliczyli eGFR z markerów krwi. Nie mierzyli filtracji bezpośrednio ani nie oceniali wskaźnika albumina/kreatynina w moczu. Liczebność pierwotnej próby dobrano do oceny siły mięśniowej, więc analiza markerów nerkowych mogła przeoczyć istotne klinicznie różnice. Te dane dotyczą 16 tygodni u zdrowych trenujących mężczyzn i nie rozstrzygają o bezpieczeństwie długoterminowym ani o wynikach u osób z chorobą nerek.
Procedury badawcze sfinansował Uniwersytet w Isfahanie. Autorzy nie zgłosili potencjalnych konfliktów interesów.
Newsletter
Nowe materiały prosto na maila
Raz w tygodniu wysyłam filmy i konkrety o treningu i diecie. Bez spamu, wypisujesz się jednym kliknięciem.



