Otwiera się w nowej karcie

Ściąganie drążka za głowę: dlaczego lepiej tego nie robić?

Ściąganie drążka za kark to ćwiczenie, które w internecie występuje w dwóch wersjach: jako klasyka złotej ery kulturystyki albo jako pewna droga do zniszczenia barków. Obie są przesadzone.

Wniosek praktyczny pozostaje jednak ten sam i jest prosty: nie ma powodu, żeby to robić. Poniżej wyjaśniam dlaczego, bez straszenia i bez powoływania się na model, który nie wytrzymał weryfikacji.

Policz to sam Kalkulator kalorii i makroskładników Pięć wzorów przemiany materii, aktywność liczona także z kroków. Wynik razem z rozbiciem na białko, tłuszcze i węglowodany. Dwie minuty, za darmo. Oblicz

Argument w jednym akapicie

Ściąganie za kark obciąża ten sam mięsień co wersja do klatki, przy czym wymaga skrajnego ustawienia barku, którego wiele osób nie osiąga bez kompensacji, i pozwala użyć mniejszego ciężaru, bo pozycja jest mniej korzystna mechanicznie.

Innymi słowy: ta sama korzyść, wyższy koszt, mniejsze obciążenie. Nie trzeba niczego więcej, żeby uznać wybór za rozstrzygnięty.

Reszta artykułu to szczegóły, w tym sprostowanie popularnego uzasadnienia, które moim zdaniem szkodzi bardziej, niż pomaga.

Newsletter

Nowe materiały prosto na maila

Raz w tygodniu wysyłam filmy i konkrety o treningu i diecie. Bez spamu, wypisujesz się jednym kliknięciem.

Zapisuję się i zgadzam się na otrzymywanie wiadomości. Mogę się wypisać w każdej chwili.

Co dzieje się z barkiem

Staw ramienny ma największą ruchomość w ciele i płaci za to najmniejszą stabilnością bierną. Utrzymują go głównie mięśnie, a nie kształt powierzchni stawowych.

Ściąganie za kark wymusza dwa ruchy jednocześnie, oba w pobliżu granicy zakresu:

  • Odwiedzenie, czyli uniesienie ramion w bok.
  • Rotację zewnętrzną, czyli obrót ramienia na zewnątrz.

To połączenie daje ustawienie o najmniejszej stabilności biernej, w którym utrzymanie głowy kości ramiennej w panewce zależy wyłącznie od pracy mięśni. To fakt anatomiczny, nie hipoteza.

Praktyczna konsekwencja jest jednak inna, niż zwykle się pisze. Problem nie polega na tym, że coś się „uszczypnie”, tylko na tym, że spora część osób po prostu nie ma takiego zakresu ruchu. Skutek: kompensacja przez wysunięcie głowy, pochylenie tułowia albo skrócenie zakresu, czyli ćwiczenie wykonane byle jak.

O konflikcie podbarkowym: sprostowanie

Standardowe uzasadnienie odradzania tego ćwiczenia mówi o mechanicznym uszczypnięciu ścięgna w przestrzeni podbarkowej. Warto wiedzieć, że ten model jest dziś wycofywany.

Trzy rzeczy, które go podważyły:

  • Zmiany w stożku rotatorów są powszechne u osób bez dolegliwości. Ich częstość rośnie z wiekiem i po sześćdziesiątym roku życia dotyczy znacznej części populacji bezobjawowej. Sama obecność uszkodzenia nie tłumaczy więc bólu.
  • Zabieg poszerzający przestrzeń podbarkową nie wypadł lepiej niż operacja pozorowana w badaniu z randomizacją. Gdyby przyczyną było ciasne miejsce, poszerzenie go powinno pomagać.
  • Eksperci zalecili odejście od samej nazwy, bo sugeruje mechanizm, którego nie potwierdzono. Zaproponowano określenie opisowe: ból barku związany ze stożkiem rotatorów.

Co z tego wynika dla naszego ćwiczenia: nie odradzam go dlatego, że coś się w barku zaklinuje. Odradzam, bo wymaga skrajnej pozycji i nie daje nic w zamian. To wystarczający powód i nie wymaga straszenia.

Przy okazji warto odłożyć jeszcze jedno sformułowanie, które krąży w tym kontekście: że uszkodzenia „rozwijają się po cichu, a ból pojawia się jako ostatni”. Ból jest sygnałem, a nie spóźnionym alarmem, a takie zdania wywołują lęk przed własnym ciałem, który sam w sobie jest problemem.

Z mojej oferty Indywidualny plan treningowy online Masz dość braku efektów mimo wylanego potu? Twój trening potrzebuje planu, a nie przypadku. Nie kupujesz gotowca z… Sprawdź

Kwestia ustawienia głowy

Żeby drążek ominął głowę, trzeba ją wysunąć do przodu. To realny mankament, choć mniej dramatyczny, niż bywa opisywany.

Co faktycznie się dzieje: odcinek szyjny pracuje w wysunięciu, a mięśnie karku, w tym dźwigacz łopatki i górna część czworobocznego, pracują w niekorzystnym ustawieniu. U części osób daje to dyskomfort w karku po treningu.

Czego nie warto twierdzić: że utrwala to wadę postawy albo prowadzi do zmian zwyrodnieniowych. Związek między postawą a bólem jest znacznie słabszy, niż zakłada popularny model, o czym pisałem przy okazji mostków biodrowych.

Mit o szerokości pleców

Główne uzasadnienie tego ćwiczenia w latach siedemdziesiątych brzmiało: ta wersja lepiej poszerza plecy.

Nic za tym nie stoi. Mięsień nie rośnie w wybranym kierunku. Wrażenie szerokości bierze się z objętości mięśnia najszerszego grzbietu i z tego, że przyczepia się on wysoko na kości ramiennej, więc jego masa powiększa obrys ciała w okolicy pach. To anatomia przyczepu, a nie kwestia doboru wariantu ćwiczenia.

Zwolennicy powołują się czasem na odmienne „czucie” w tej wersji. To realne odczucie, ale wynika z pracy stabilizatorów próbujących utrzymać bark w niekorzystnej pozycji, a nie z lepszego obciążenia mięśnia docelowego.

Uwaga o pomiarach aktywności elektrycznej: bywają przywoływane jako rozstrzygający argument w obie strony. Warto pamiętać, że amplituda EMG nie jest zwalidowanym predyktorem przyrostu mięśnia, więc lepiej opierać się na argumencie z ciężaru i wygody, który jest mocniejszy.

Czym zastąpić

ĆwiczenieDlaczego lepsze
Ściąganie do klatkiTen sam mięsień, wygodniejsza pozycja, większy możliwy ciężar
PodciąganieTen sam wzorzec, bez kompensacji ustawieniem głowy
Ściąganie jednorączWiększy zakres ruchu, praca nad różnicami między stronami
Chwyt neutralnyNajwygodniejszy dla barków i nadgarstków

Odpowiedź w zasadzie kompletna to pierwszy wiersz. Ściąganie do górnej części klatki piersiowej robi wszystko, co miała robić wersja za kark, tylko lepiej. Reszta to urozmaicenie.

Więcej wariantów w tekście o najlepszych ćwiczeniach na plecy.

Jeśli odczuwasz dyskomfort w barku przy ćwiczeniach ciągnących i chcesz ustalić, co go wywołuje, warto ocenić technikę z nagrania, co robię w ramach prowadzenia online. Gotowy plan z bezpiecznym doborem ćwiczeń znajdziesz w indywidualnym planie treningowym.

Najczęstsze pytania (FAQ)

Czy ściąganie drążka za kark jest niebezpieczne?

Nie na tyle, ile straszą niektóre poradniki, ale też nie ma powodu, żeby je wykonywać. Ruch wymaga skrajnego odwiedzenia i rotacji zewnętrznej w barku, czyli ustawienia o najmniejszej stabilności biernej, a do tego zakresu ruchu, którego spora część osób nie ma. Kluczowy argument jest jednak inny: ta wersja nie oferuje nic, czego nie daje wersja do klatki.

Czy to prawda, że niszczy stożek rotatorów?

To uproszczenie oparte na modelu, który jest dziś wycofywany. Zmiany w stożku rotatorów są powszechne także u osób bez żadnych dolegliwości, a zabieg poszerzający przestrzeń podbarkową nie okazał się skuteczniejszy od operacji pozorowanej. Nie znaczy to, że warto to ćwiczenie wykonywać, tylko że uzasadnienie przez uszczypnięcie ścięgna jest słabsze, niż się powszechnie sądzi.

Nie boli mnie przy tym ćwiczeniu, więc czy mogę je robić?

Możesz, jeśli wykonujesz je bez dyskomfortu i bez kompensacji głową czy tułowiem. Warto natomiast zadać inne pytanie: po co, skoro wersja do klatki obciąża ten sam mięsień, pozwala użyć większego ciężaru i nie wymaga skrajnego ustawienia barku. Odpowiedzi na to pytanie po prostu nie ma.

Czym zastąpić to ćwiczenie?

Ściąganiem drążka do górnej części klatki piersiowej i to jest odpowiedź w zasadzie kompletna. Ten sam ruch, ten sam mięsień, wygodniejsza pozycja i możliwość pracy z większym ciężarem. Jeśli szukasz urozmaicenia, dołóż podciąganie, ściąganie jednorącz albo wersję z chwytem neutralnym.

Dlaczego ta wersja była tak popularna?

Bo wykonywali ją zawodnicy złotej ery kulturystyki, a ich zdjęcia trafiały do magazynów branżowych. Panowało wtedy przekonanie, że ten wariant w szczególny sposób poszerza plecy. Nic za tym nie stoi: mięsień najszerszy grzbietu nie rośnie w wybranym kierunku, a wrażenie szerokości bierze się z jego objętości i wysokiego przyczepu na kości ramiennej.

Czy inne ćwiczenia zza karku też odradzasz?

Wyciskanie sztangi zza karku wymaga podobnego ustawienia barku, więc obowiązuje ta sama logika: możliwe do wykonania przy dobrym zakresie ruchu, ale bez przewagi nad wersją przed głową. Ogólna zasada jest prosta: jeśli wariant wymaga skrajnej pozycji i nie daje nic w zamian, wybierz ten wygodniejszy.

Czy istnieją osoby, dla których ta wersja ma sens?

Osoby z ponadprzeciętnym zakresem ruchu w barkach, na przykład gimnastycy czy ciężarowcy, wykonają ją bez problemu. Nawet u nich nie jest to jednak wybór optymalny, bo przewagi nad wersją do klatki po prostu nie ma. To ćwiczenie, którego nikt nie potrzebuje, choć nie każdemu zaszkodzi.

Co robić, gdy bark boli po treningu pleców?

Najpierw sprawdź, czy ból pojawia się w konkretnym ćwiczeniu i przy jakim zakresie ruchu, a potem zmodyfikuj to ćwiczenie zamiast rezygnować z całego treningu. Zwykle pomaga zmiana chwytu, mniejszy zakres albo mniejszy ciężar. Jeśli dolegliwość utrzymuje się mimo tych zmian przez kilka tygodni, warto skonsultować ją ze specjalistą.

Podsumowanie

Ściąganie drążka za kark to ćwiczenie, którego nikt nie potrzebuje, choć nie zasługuje na reputację, jaką zdobyło w internecie.

Argument, który wystarcza, jest prosty: ta sama korzyść, wyższy koszt, mniejsze obciążenie. Wersja do klatki obciąża ten sam mięsień, nie wymaga skrajnego ustawienia barku i pozwala pracować z większym ciężarem. Nie ma czego rozstrzygać.

Warto natomiast odłożyć popularne uzasadnienie. Model konfliktu podbarkowego jest wycofywany, bo zmiany w stożku rotatorów występują powszechnie u osób bez dolegliwości, a zabieg poszerzający przestrzeń nie wypadł lepiej niż operacja pozorowana. Odradzam to ćwiczenie z powodów praktycznych, a nie dlatego, że coś w barku się zaklinuje.

Podobnie z obietnicą szerokości: mięsień nie rośnie w wybranym kierunku, a wrażenie szerokości bierze się z jego objętości i wysokiego przyczepu na kości ramiennej.

Jeśli trenujesz w Lublinie i chcesz ustawić technikę ćwiczeń ciągnących na żywo, prowadzę treningi jako trener personalny w Lublinie.

Bibliografia

  1. Beard DJ, Rees JL, Cook JA, i wsp. Arthroscopic subacromial decompression for subacromial shoulder pain (CSAW): a multicentre, pragmatic, parallel group, placebo-controlled, three-group, randomised surgical trial. The Lancet. 2018;391(10118):329-338. doi:10.1016/S0140-6736(17)32457-1
  2. Teunis T, Lubberts B, Reilly BT, Ring D. A systematic review and pooled analysis of the prevalence of rotator cuff disease with increasing age. Journal of Shoulder and Elbow Surgery. 2014;23(12):1913-1921. doi:10.1016/j.jse.2014.08.001
  3. Vigotsky AD, Halperin I, Trajano GS, Vieira TM. Longing for a Longitudinal Proxy: Acutely Measured Surface EMG Amplitude is not a Validated Predictor of Muscle Hypertrophy. Sports Medicine. 2022;52(2):193-199. doi:10.1007/s40279-021-01619-2
  4. Lewis J. Rotator cuff related shoulder pain: Assessment, management and uncertainties. Manual Therapy. 2016;23:57-68. doi:10.1016/j.math.2016.03.009
Z mojej oferty Trener Personalny i Dietetyk – Kompleksowe Prowadzenie Online Przestań zgadywać. Oddaj swoje zdrowie i sylwetkę w ręce eksperta. Jako dyplomowany dietetyk i certyfikowany trener personalny, zdejmuję z… Sprawdź

Najczęstsze pytania

Czy ściąganie drążka za kark jest niebezpieczne?

Nie na tyle, ile straszą niektóre poradniki, ale też nie ma powodu, żeby je wykonywać. Ruch wymaga skrajnego odwiedzenia i rotacji zewnętrznej w barku, czyli ustawienia o najmniejszej stabilności biernej, a do tego zakresu ruchu, którego spora część osób nie ma. Kluczowy argument jest jednak inny: ta wersja nie oferuje nic, czego nie daje wersja do klatki.

Czy to prawda, że niszczy stożek rotatorów?

To uproszczenie oparte na modelu, który jest dziś wycofywany. Zmiany w stożku rotatorów są powszechne także u osób bez żadnych dolegliwości, a zabieg poszerzający przestrzeń podbarkową nie okazał się skuteczniejszy od operacji pozorowanej. Nie znaczy to, że warto to ćwiczenie wykonywać, tylko że uzasadnienie przez uszczypnięcie ścięgna jest słabsze, niż się powszechnie sądzi.

Nie boli mnie przy tym ćwiczeniu, więc czy mogę je robić?

Możesz, jeśli wykonujesz je bez dyskomfortu i bez kompensacji głową czy tułowiem. Warto natomiast zadać inne pytanie: po co, skoro wersja do klatki obciąża ten sam mięsień, pozwala użyć większego ciężaru i nie wymaga skrajnego ustawienia barku. Odpowiedzi na to pytanie po prostu nie ma.

Czym zastąpić to ćwiczenie?

Ściąganiem drążka do górnej części klatki piersiowej i to jest odpowiedź w zasadzie kompletna. Ten sam ruch, ten sam mięsień, wygodniejsza pozycja i możliwość pracy z większym ciężarem. Jeśli szukasz urozmaicenia, dołóż podciąganie, ściąganie jednorącz albo wersję z chwytem neutralnym.

Dlaczego ta wersja była tak popularna?

Bo wykonywali ją zawodnicy złotej ery kulturystyki, a ich zdjęcia trafiały do magazynów branżowych. Panowało wtedy przekonanie, że ten wariant w szczególny sposób poszerza plecy. Nic za tym nie stoi: mięsień najszerszy grzbietu nie rośnie w wybranym kierunku, a wrażenie szerokości bierze się z jego objętości i wysokiego przyczepu na kości ramiennej.

Czy inne ćwiczenia zza karku też odradzasz?

Wyciskanie sztangi zza karku wymaga podobnego ustawienia barku, więc obowiązuje ta sama logika: możliwe do wykonania przy dobrym zakresie ruchu, ale bez przewagi nad wersją przed głową. Ogólna zasada jest prosta: jeśli wariant wymaga skrajnej pozycji i nie daje nic w zamian, wybierz ten wygodniejszy.

Czy istnieją osoby, dla których ta wersja ma sens?

Osoby z ponadprzeciętnym zakresem ruchu w barkach, na przykład gimnastycy czy ciężarowcy, wykonają ją bez problemu. Nawet u nich nie jest to jednak wybór optymalny, bo przewagi nad wersją do klatki po prostu nie ma. To ćwiczenie, którego nikt nie potrzebuje, choć nie każdemu zaszkodzi.

Co robić, gdy bark boli po treningu pleców?

Najpierw sprawdź, czy ból pojawia się w konkretnym ćwiczeniu i przy jakim zakresie ruchu, a potem zmodyfikuj to ćwiczenie zamiast rezygnować z całego treningu. Zwykle pomaga zmiana chwytu, mniejszy zakres albo mniejszy ciężar. Jeśli dolegliwość utrzymuje się mimo tych zmian przez kilka tygodni, warto skonsultować ją ze specjalistą.

Czytaj dalej

Podobne artykuły