Otwiera się w nowej karcie

Miejscowe spalanie tłuszczu: Dlaczego brzuszki nie odchudzają brzucha?

Setki brzuszków w nadziei na płaski brzuch to jeden z najtrwalszych scenariuszy na siłowni. Problem w tym, że miejscowe spalanie tłuszczu nie działa, i wiadomo to od ponad pół wieku.

Poniżej wyjaśniam, dlaczego tłuszcz nie schodzi tam, gdzie ćwiczysz, skąd bierze się mylące uczucie palenia, i co faktycznie prowadzi do celu.

Policz to sam Kalkulator kalorii i makroskładników Pięć wzorów przemiany materii, aktywność liczona także z kroków. Wynik razem z rozbiciem na białko, tłuszcze i węglowodany. Dwie minuty, za darmo. Oblicz

Dlaczego to nie działa

Rozumowanie za tym mitem jest intuicyjne: ćwiczysz brzuch, czujesz pracę w brzuchu, więc energia musi pochodzić z tłuszczu leżącego tuż obok.

Newsletter

Nowe materiały prosto na maila

Raz w tygodniu wysyłam filmy i konkrety o treningu i diecie. Bez spamu, wypisujesz się jednym kliknięciem.

Zapisuję się i zgadzam się na otrzymywanie wiadomości. Mogę się wypisać w każdej chwili.

Fizjologia działa inaczej. Tkanka tłuszczowa magazynuje energię w postaci trójglicerydów. Przy zapotrzebowaniu organizm rozkłada je na kwasy tłuszczowe i uwalnia do krwiobiegu.

Stamtąd trafiają do mięśni w całym ciele. Nie ma bezpośredniego połączenia między komórkami tłuszczowymi na brzuchu a mięśniami brzucha.

O kolejności decyduje genetyka, płeć i rozmieszczenie receptorów w komórkach tłuszczowych. Dlatego u jednej osoby najpierw chudnie twarz, a u innej nogi, i nikt nie ma nad tym kontroli.

Analogia, która to oddaje: tkanka tłuszczowa to basen, a nie zbiór oddzielnych kałuż. Wybieranie wody wiaderkiem z jednego rogu nic nie da, bo poziom natychmiast się wyrównuje. Jedyne, co działa, to odkręcenie zaworu spustowego, czyli deficyt kaloryczny.

Co pokazały badania

To nie jest teoria wywiedziona z fizjologii, tylko wniosek sprawdzony eksperymentalnie.

  1. Tenisiści. Najprostszy i najbardziej przekonujący test. Porównano grubość tkanki tłuszczowej na obu ramionach, mimo że jedno wykonuje wielokrotnie więcej pracy przez lata. Mięśnie ręki dominującej były wyraźnie większe, warstwa tłuszczu praktycznie identyczna.
  2. Trening brzucha. Sześć tygodni intensywnej pracy nad mięśniami brzucha przy stałej diecie. Wytrzymałość mięśniowa wzrosła, tkanka tłuszczowa w tej okolicy się nie zmieniła względem grupy kontrolnej.
  3. Trening jednonóż. Dwanaście tygodni pracy jedną nogą. Utrata tkanki tłuszczowej okazała się ogólnoustrojowa, bez preferencji dla trenowanej kończyny.

Uczciwe zastrzeżenie. Pojawiły się pojedyncze badania sugerujące niewielki efekt lokalny przy łączeniu pracy nad daną partią z następującym po niej cardio.

Dowody są jednak słabe i niepowtarzalne, a skala efektu na tyle mała, że nie ma praktycznego znaczenia. Wniosek się nie zmienia, ale wolę o tym wspomnieć niż przemilczeć.

Z mojej oferty Indywidualny plan treningowy online Masz dość braku efektów mimo wylanego potu? Twój trening potrzebuje planu, a nie przypadku. Nie kupujesz gotowca z… Sprawdź

Skąd bierze się palenie

Najczęstszy kontrargument brzmi: skoro pali, to znaczy, że coś się dzieje.

Dzieje się, ale w mięśniu, nie w tkance tłuszczowej. Uczucie palenia wynika ze zmian środowiska wewnątrz pracującego mięśnia przy intensywnym wysiłku. To sygnał zmęczenia, a nie ubytku tłuszczu.

Przy okazji warto sprostować popularne wyjaśnienie. Mówi się o kwasie mlekowym, ale taki związek w organizmie nie powstaje. Tworzy się mleczan, a ten nie powoduje palenia i jest paliwem wykorzystywanym przez mięśnie, serce i mózg.

To samo dotyczy zresztą pompy mięśniowej: przyjemne odczucie, które niczego nie mierzy.

Co działa naprawdę

Podstawa: deficyt kaloryczny

To zawór spustowy z analogii basenu. Bez niego żaden trening nie zredukuje tkanki tłuszczowej, niezależnie od tego, jak ciężki.

Jak go ustawić: 300-500 kcal poniżej zapotrzebowania, z podażą białka rzędu 1,6-2,2 g na kilogram masy ciała. Białko chroni mięśnie w deficycie i najlepiej syci. Szerzej w tekście o optymalnym deficycie.

Uzupełnienie: trening siłowy całego ciała

Tu warto sprostować popularne uzasadnienie, bo krąży w kilku wersjach naraz.

Co się nie broni: spalanie setek kalorii przez wiele godzin po treningu, wyrzut hormonów spalających tłuszcz, mięśnie jako piec metaboliczny. Podwyższone zużycie tlenu po wysiłku daje kilkadziesiąt kalorii, a kilogram mięśnia to około 13 kcal dziennie.

Co się broni i wystarcza: trening siłowy chroni masę mięśniową w deficycie. Bez niego tracisz nie tylko tłuszcz, ale i mięśnie, a sylwetka po redukcji wygląda gorzej mimo niższej wagi.

Ćwiczenia wielostawowe, jak przysiad, martwy ciąg czy wiosłowanie, wypadają lepiej niż izolowane, bo angażują dużo mięśni naraz. Wydatek energetyczny jest tu wyższy, choć nie w skali, jaką sugeruje marketing.

Cardio: przydatne, nieobowiązkowe

Narzędzie do pogłębiania deficytu, nie warunek redukcji. Priorytetem pozostaje trening siłowy, bo to on chroni mięśnie. Więcej w tekście o treningu aerobowym.

Rola ćwiczeń na brzuch

Nie chodzi o to, żeby z nich zrezygnować. Chodzi o to, żeby wiedzieć, co robią.

Budują mięśnie brzucha, dzięki czemu po zejściu tkanki tłuszczowej brzuch wygląda lepiej. Nie zdejmują warstwy, która te mięśnie przykrywa.

ĆwiczenieCzemu służy
DeskaUtrzymanie stabilnej pozycji tułowia
Wyciskanie antyrotacyjneOpieranie się skręcaniu, mięśnie skośne
Spięcia na wyciąguZginanie tułowia z możliwością progresji ciężarem
Wznosy nóg w zwisieDolna część mięśnia prostego, wersja zaawansowana

Ile: 2-3 ćwiczenia, dwa razy w tygodniu. Więcej nie przyspieszy redukcji, bo to nie ta dźwignia. Pełne zestawienie w tekście o ćwiczeniach na brzuch.

Jeśli chcesz mieć dietę i trening prowadzone razem, sprawdź prowadzenie online. Sam jadłospis znajdziesz w indywidualnej diecie online.

Najczęstsze pytania (FAQ)

Czy da się spalić tłuszcz z konkretnego miejsca?

Nie w stopniu, który miałby praktyczne znaczenie. Tłuszcz jest uwalniany z komórek do krwiobiegu i stamtąd trafia do mięśni w całym ciele, więc nie ma bezpośredniego połączenia między tkanką tłuszczową na brzuchu a mięśniami brzucha. O kolejności, w jakiej tracisz tłuszcz z poszczególnych okolic, decyduje głównie genetyka.

Skąd wiadomo, że to nie działa?

Z kilku badań, w tym bardzo prostego i przekonującego. U tenisistów porównano grubość tkanki tłuszczowej na obu ramionach, mimo że jedno wykonuje wielokrotnie więcej pracy. Mięśnie ręki dominującej były wyraźnie większe, a warstwa tłuszczu praktycznie identyczna. Późniejsze badania z treningiem brzucha i jednostronną pracą nóg dały ten sam wniosek.

To skąd bierze się palenie w mięśniach?

Ze zmian środowiska wewnątrz pracującego mięśnia przy intensywnym wysiłku, nie ze spalania tłuszczu. Warto przy okazji sprostować, że nie odpowiada za to kwas mlekowy, bo taki związek w organizmie nie powstaje. Mleczan, który faktycznie się tworzy, jest paliwem wykorzystywanym przez mięśnie i serce, a nie przyczyną dyskomfortu.

Czy w takim razie ćwiczenia na brzuch są bezużyteczne?

Nie, tylko robią co innego, niż się zakłada. Budują mięśnie brzucha, dzięki czemu po zejściu tkanki tłuszczowej brzuch wygląda lepiej. Nie zdejmują natomiast warstwy, która te mięśnie przykrywa. Dwa, trzy ćwiczenia dwa razy w tygodniu w zupełności wystarczą.

Co zatem realnie działa?

Deficyt kaloryczny jako podstawa i trening siłowy całego ciała jako uzupełnienie. Deficyt sprawia, że organizm sięga po zapasy, a trening siłowy chroni masę mięśniową, żeby razem z tłuszczem nie znikały mięśnie. Cardio jest przydatnym, ale nieobowiązkowym narzędziem do pogłębiania deficytu.

Dlaczego brzuch schodzi na końcu?

Bo o kolejności decyduje genetyka, płeć i rozmieszczenie receptorów w komórkach tłuszczowych, a nie to, co ćwiczysz. U wielu osób brzuch i biodra są ostatnimi obszarami, z których tłuszcz ustępuje. Nie da się tego obejść, można jedynie konsekwentnie utrzymywać deficyt.

Czy pas neoprenowy albo folia pomagają?

Nie, powodują jedynie miejscowe pocenie się i chwilową utratę wody, która wraca po nawodnieniu. Poziom tkanki tłuszczowej pozostaje bez zmian. Efekt węższej talii po treningu w pasie neoprenowym jest realny, ale znika w ciągu kilku godzin.

Ile to potrwa?

Pierwsze ogólne zmiany w sylwetce widać zwykle po trzech, czterech tygodniach konsekwentnej pracy, a na wyraźnie zarysowany brzuch trzeba zwykle kilku miesięcy. Tempo zależy od punktu wyjścia: im wyższy początkowy poziom tkanki tłuszczowej, tym dłuższa droga, ale też szybszy postęp na starcie.

Podsumowanie

Tłuszcz jest uwalniany do krwiobiegu i pobierany z całego ciała, więc nie ma sposobu, żeby wskazać organizmowi, skąd ma go wziąć. Potwierdziły to badania od tenisistów porównywanych na obu ramionach po trening jednonóż.

Uczucie palenia niczego nie dowodzi. Wynika ze zmęczenia mięśnia, nie z ubytku tłuszczu, a popularne wyjaśnienie przez kwas mlekowy jest o tyle chybione, że taki związek w organizmie nie powstaje.

Co działa: deficyt kaloryczny jako podstawa i trening siłowy jako ochrona mięśni. Bez tego drugiego tracisz razem z tłuszczem także mięśnie, a sylwetka wygląda gorzej mimo niższej wagi.

Ćwiczenia na brzuch zostają w planie, tylko z właściwym uzasadnieniem. Budują mięśnie, które staną się widoczne po zejściu tkanki tłuszczowej. Dwa, trzy ćwiczenia dwa razy w tygodniu wystarczą.

Jeśli trenujesz w Lublinie i chcesz poprowadzić redukcję z kimś, kto ogarnia i trening, i dietę, pracuję jako trener personalny w Lublinie.

Bibliografia

  1. Gwinup G, Chelvam R, Steinberg T. Thickness of subcutaneous fat and activity of underlying muscles. Annals of Internal Medicine. 1971;74(3):408-411. doi:10.7326/0003-4819-74-3-408
  2. Vispute SS, Smith JD, LeCheminant JD, Hurley KS. The effect of abdominal exercise on abdominal fat. Journal of Strength and Conditioning Research. 2011;25(9):2559-2564. doi:10.1519/JSC.0b013e3181fb4a46
  3. Ramírez-Campillo R, Andrade DC, Campos-Jara C, Henríquez-Olguín C, Alvarez-Lepín C, Izquierdo M. Regional fat changes induced by localized muscle endurance resistance training. Journal of Strength and Conditioning Research. 2013;27(8):2219-2224. doi:10.1519/JSC.0b013e31827e8681
  4. Cerqueira MS, Do Nascimento JDS, Maciel DG, Barboza JAM, De Brito Vieira WH. Effects of blood flow restriction without additional exercise on strength reductions and muscular atrophy following immobilization: A systematic review. Journal of Sport and Health Science. 2020;9(2):152-159. doi:10.1016/j.jshs.2019.07.001
  5. Brooks GA. The Science and Translation of Lactate Shuttle Theory. Cell Metabolism. 2018;27(4):757-785. doi:10.1016/j.cmet.2018.03.008
  6. LaForgia J, Withers RT, Gore CJ. Effects of exercise intensity and duration on the excess post-exercise oxygen consumption. Journal of Sports Sciences. 2006;24(12):1247-1264. doi:10.1080/02640410600552064
Z mojej oferty Trener Personalny i Dietetyk – Kompleksowe Prowadzenie Online Przestań zgadywać. Oddaj swoje zdrowie i sylwetkę w ręce eksperta. Jako dyplomowany dietetyk i certyfikowany trener personalny, zdejmuję z… Sprawdź

Najczęstsze pytania

Czy da się spalić tłuszcz z konkretnego miejsca?

Nie w stopniu, który miałby praktyczne znaczenie. Tłuszcz jest uwalniany z komórek do krwiobiegu i stamtąd trafia do mięśni w całym ciele, więc nie ma bezpośredniego połączenia między tkanką tłuszczową na brzuchu a mięśniami brzucha. O kolejności, w jakiej tracisz tłuszcz z poszczególnych okolic, decyduje głównie genetyka.

Skąd wiadomo, że to nie działa?

Z kilku badań, w tym bardzo prostego i przekonującego. U tenisistów porównano grubość tkanki tłuszczowej na obu ramionach, mimo że jedno wykonuje wielokrotnie więcej pracy. Mięśnie ręki dominującej były wyraźnie większe, a warstwa tłuszczu praktycznie identyczna. Późniejsze badania z treningiem brzucha i jednostronną pracą nóg dały ten sam wniosek.

To skąd bierze się palenie w mięśniach?

Ze zmian środowiska wewnątrz pracującego mięśnia przy intensywnym wysiłku, nie ze spalania tłuszczu. Warto przy okazji sprostować, że nie odpowiada za to kwas mlekowy, bo taki związek w organizmie nie powstaje. Mleczan, który faktycznie się tworzy, jest paliwem wykorzystywanym przez mięśnie i serce, a nie przyczyną dyskomfortu.

Czy w takim razie ćwiczenia na brzuch są bezużyteczne?

Nie, tylko robią co innego, niż się zakłada. Budują mięśnie brzucha, dzięki czemu po zejściu tkanki tłuszczowej brzuch wygląda lepiej. Nie zdejmują natomiast warstwy, która te mięśnie przykrywa. Dwa, trzy ćwiczenia dwa razy w tygodniu w zupełności wystarczą.

Co zatem realnie działa?

Deficyt kaloryczny jako podstawa i trening siłowy całego ciała jako uzupełnienie. Deficyt sprawia, że organizm sięga po zapasy, a trening siłowy chroni masę mięśniową, żeby razem z tłuszczem nie znikały mięśnie. Cardio jest przydatnym, ale nieobowiązkowym narzędziem do pogłębiania deficytu.

Dlaczego brzuch schodzi na końcu?

Bo o kolejności decyduje genetyka, płeć i rozmieszczenie receptorów w komórkach tłuszczowych, a nie to, co ćwiczysz. U wielu osób brzuch i biodra są ostatnimi obszarami, z których tłuszcz ustępuje. Nie da się tego obejść, można jedynie konsekwentnie utrzymywać deficyt.

Czy pas neoprenowy albo folia pomagają?

Nie, powodują jedynie miejscowe pocenie się i chwilową utratę wody, która wraca po nawodnieniu. Poziom tkanki tłuszczowej pozostaje bez zmian. Efekt węższej talii po treningu w pasie neoprenowym jest realny, ale znika w ciągu kilku godzin.

Ile to potrwa?

Pierwsze ogólne zmiany w sylwetce widać zwykle po trzech, czterech tygodniach konsekwentnej pracy, a na wyraźnie zarysowany brzuch trzeba zwykle kilku miesięcy. Tempo zależy od punktu wyjścia: im wyższy początkowy poziom tkanki tłuszczowej, tym dłuższa droga, ale też szybszy postęp na starcie.

Czytaj dalej

Podobne artykuły